Wielu z nas żyje z przekonaniem, że musimy się „naprawić”, żeby zasługiwać na szczęście. Że dopiero jak uporamy się z przeszłością, uzyskamy przebaczenie, schudniemy, uspokoimy emocje – wtedy będziemy wystarczające. Ale prawda jest inna: już teraz jesteś wystarczająca. Już teraz zasługujesz na miłość, bezpieczeństwo i spokój.
Uzdrowienie nie polega na tym, żeby zapomnieć. Polega na tym, żeby zintegrować przeszłość, pozwolić sobie na przeżycie żalu, złości, bólu – i iść dalej z lżejszym sercem. To proces. Czasem bolesny, czasem piękny. Czasem pełen łez, a czasem śmiechu.
Nie musisz być naprawiona. Masz prawo być człowiekiem – z ranami, niedoskonałościami, historią. To właśnie czyni Cię prawdziwą. I właśnie z tego miejsca – pełnego prawdy – zaczyna się prawdziwe uzdrowienie.
